logo
strona główna sylwetka wywiady zdjęcia archiwum czat linki autorzy e-mail
en english version
Najbliższy mecz z udziałem Gosi w Serie A1 juz 1 lutego!
Asystel Volley Novara
Głosujcie przy każdym
wejściu (zielona buźka). Będziemy na I miejscu w rankingu...
informacje

Pilnie poszukiwani

Poszukuję osób, które chciałyby współpracować przy tworzeniu niniejszego serwisu. Wszystkich zainteresowanych prosze o kontakt.
Dodano 12-01-2004 10:30 (źródło: inf. własna)

aktualności

Kolejna wygrana Asystel Volley:)

Asystel Volley Novara pokonała w trzech setach Pineta Guru Ravenna(25-15; 25-16; 25-23), Gosia Glinka w tym meczu zdobyła 16 punktów... oby tak dalej :). Mimo tego w tabeli Asystel nadal plasuje się na 2 miejscu.
Dodano 26-01-2004 18:10 (źródło: inf. własna)

Asystel Volley Novara - Scavolini Pesaro 3:0

Drużyna Gosi pokonała dziś Scavolini Pesaro 3:0 (w setach: 25-16, 28-26, 25-23). Maggie zdobyła 15 punktów - najwięcej z drużyny, a Asystel dzięki wygranej awansował na 2 miejsce w tabeli.
Dodano 18-01-2004 21:45 (źródło: inf. własna)

Niemczyk: Wysłaliśmy pismo do Acosty

Co prawda polskie siatkarki mają już tylko minimalne szanse na zakwalifikowanie się do igrzysk - musiałaby się wycofać jedna z reprezentacji, ale Andrzej Niemczyk, trener kadry Polek, nie traci nadziei - pisze "Życie Warszawy".

"Walczymy dalej. Uważam, że Europie, jako kontynentowi, gdzie siatkówka stoi na wysokim poziomie, należy się więcej miejsc w turnieju interkontynentalnym. Wysłaliśmy już w tej sprawie pismo do Rubena Acosty. Za trzy tygodnie otrzymamy odpowiedź" - zdradził Niemczyk.

Trener nie chciał jednak ujawnić, w czyim imieniu zostało wysłane wspomniane pismo.

"My, to znaczy Europa. Proszę nie ciągnąć mnie za język, bo jeszcze sprawa obróci się przeciwko nam" - tłumaczył.

Teraz ruch należy więc do Acosty, który już nieraz pokazał, że stać go na każde posunięcie. Dwa lata temu sprawił nam miłą niespodziankę. Na mistrzostwa świata do Argentyny pojechali Polacy, choć przegrali eliminacje. Zastąpili Koreańczyków, którzy narazili się Acoście zapowiedzią wysłania drugiego składu, podczas gdy pierwszy miał walczyć w igrzyskach azjatyckich.
Dodano 15-01-2004 20:10 (źródło: onet.pl)

Polskie siatkarki nie zagrają na olimpiadzie!

Reprezentacja Polski nie zagra w turnieju interkontynentalnym siatkarek, ostatniej imprezie kwalifikacyjnej przed igrzyskami olimpijskimi w Atenach - zadecydowała w poniedziałek Międzynarodowa Federacja Siatkówki (FIBV).

FIVB informuje, że w wśród ośmiu zespołów zakwalifikowanych do turnieju w Japonii wystąpią tylko dwie drużyny z Europy - Rosja i Włochy.
Dodano 12-01-2004 19:10 (źródło: onet.pl)

Gosia numerem czwartym :)

Dziś wieczorem odbyła się wielka Gala Przeglądu Sportowego, podczas której został rozstrzygnięty konkurs na Najlepszych Polskich Sportowców 2003 roku. Gosia Glinka zajęła w śród nich czwarte miejsce. Po odebraniu statuetki Championa, Gosia dziękowała przede wszystkim rodzicom, trenerowi koleżankom z zespołu oraz kibicom.

Najlepszą drużyną została reprezentacja siatkarek, a trenerem, szkoleniowiec dziewczyn Andrzej Niemczyk.

Gratulacje Dla Maggie, Andrzeja Niemczyka i jego podopiecznych oraz dla wszystkich laureatów konkursu na Najlepszego Sportowca Roku 2003!!! :)
Dodano 10-01-2004 19:10 (źródło: inf. własna)

Wielka szkoda!!!

Było przecież tak blisko...! Jednak nic z tego nie wyszło. Nasze siatkarki starały się jak mogły! Nie można winić je za porażkę z Turcją poprostu coś nie wypaliło...! Ale co? Miejmy nadzieje, ze odpowiedź na to pytanie zna Andzrzej Niemczyk i że następne takie spotkanie zakończy się sukcesem. Ja w to głęboko wierzę i trzymam kciuki za dalsze poczynania naszych Złotek oraz Gosi... Powodzenia.:)
Dodano 09-01-2004 19:10 (źródło: inf. własna)

Polska rozbita przez Turcję!

Polskie siatkarki nie powtórzyły niestety osiągnięcia z wrześniowego finału mistrzostw Europy i przegrały w półfinale kwalifikacji olimpijskich w Baku z Turczynkami 1:3.

Początek meczu był bardzo wyrównany. W ekipie tureckiej znakomitą partię grała Nelsihan Demir. Wśród Polek wysoką formę w całym turnieju potwierdzała Kamila Frątczak. Zaraz po pierwszej przerwie technicznej po ataku Małgorzaty Glinki, Polkom udało się uzyskać dwupunktową przewagę.

Dzięki znakomitemu serwisowi Turczynki szybko zniwelowały tą minimalną przwagę. W drugiej części seta znakomicie atakowała Glinka. Polki zaraz po drugiej przerwie technicznej znów odskoczyły rywalkom o kilka punktów.

Mecz jednak cały czas toczył się na wysokim poziomie i był bardzo wyrównany. Po bloku Agaty Mróz Polki ustaliły wynik meczu na 24:21. Co prawda Turczynki obroniły dwie piłki meczowe, ale potwierdziła się stara reguła; do trzech razy sztuka. Decydujący atak przeprowadziła Kamila Frątczak i nasze siatkarki zdobyły pierwszego seta.

Jakże odmienne nastroje po pierwszym secie! Na tureckiej ławce rezerwowych nerwówka, Niemczyk zachowuje pełen spokój. Jakże odmienny był również drugi set. Od początku gra nie szła Katarzynie Skowrońskiej, która została zmieniona przez Marię Liktoras. Słabiutko grała także Dorota Świeniewicz.

Turczynki natomiast zaczęły od prowadzenia 6:1 i złapały wiatr w żagle. Nasze dziewczyny w tym secie wyraźnie siadły, natomiast na parkiecie znów szalała urodziwa Nelsihan Demir i jej koleżanki. W efekcie Polki zostały rozbite do 16.

Na początku trzeciego seta Turczynki znów odskakują Polkom na kilka punktów. Kiedy wydawało się, że gra naszych siatkarek w końcu znów zaczyna się zazębiać, udało się nawet nadrobić stratę do stanu 11:13, Turczynki znów zaczęły nam uciekać. Polki grały słabo, sprawiały wrażenie jakby miały nogi z ołowiu. Niemal każdy atak Polek wychodził w aut.

Zupełnie niewidoczna była Małgorzata Glinka. Fatalnie serwowała Katarzyna Skowrońska. Turczynki natomiast konsekwentnie grały swoje. Nie do zatrzymania była zdecydowanie najlepsza zawodniczka na parkiecie Nelsihan Demir. Polki ostatecznie przegrały trzeciego seta do 17 i wypadły zdecydowanie słabiej niż siatkarki Turcji.

W czwartym secie znowu bardzo wyrównany początek. Do pierwszej przerwy technicznej jednak nasze siatkarki przegrywają 7:8. Wydawało się, że powtórzy się scenariusz z dwóch poprzednich setów. Turczynki znowu zaczęły uciekać. Naszym dziewczynom udało się jedak zdobyć pięć kolejnych punktów i wyszły na jednopunktowe prowadzenie 13:12. Znów oglądamy wyrównany mecz.

Niestety było to tylko chwilowe wrażenie. Turczynki wygrały. Naszym siatkarkom na równą walkę starczyło sił tylko w pierwszym secie.

Polska - Turcja 1:3 (25:23, 16:25, 17:25 17:25)
Dodano 09-01-2004 19:10 (źródło: wp.pl)

Polska - Turcja w półfinale

Polskie siatkarki przegrały z Azerbejdżanem 0:3 (18:25, 21:25, 23:25) w ostatnim meczu grupy A odbywającego się w Baku kwalifikacyjnego turnieju do igrzysk w Atenach. Polki, które już wcześniej zapewniły sobie udział w półfinale, zmierzą się w nim z Turcją.

Polska: Karczmarzewska, Bełcik, Niemczyk-Wolska, Frątczak, Liktoras, Przybysz, Barbachowska (libero)

Azerbejdżan: Hasanowa, O. Parchomienko, Szabowta, J. Parchomienko, Mammadowa, Korkmaz, Korotenko (libero) oraz Agajewa, Gasimowa

Trener Andrzej Niemczyk postanowił w czwartek dać szanse zawodniczkom drugiej szóstki reprezentacji, które dotychczas pojawiały się rzadziej na boisku w Baku. Wyjątkiem była młodziutka siatkarka pierwszej szóstki - Kamila Frątczak, dla której mecz z Azerbejdżanem miał być kolejną okazją do "ogrania" się w międzynarodowej imprezie.

Czwartkowe spotkanie uwidoczniło, że dublerkom podstawowych zawodniczek reprezentacji brak jeszcze trochę pewności siebie i precyzji w grze. Szwankowało przyjęcie zagrywki, czego konsekwencją było schematyczne, łatwe do rozszyfrowania rozegranie. Ataki za skrzydeł odbijały się zazwyczaj od rąk wysokich blokujących drużyny Azerbejdżanu. Kilka efektownych i skutecznych ataków Frątczak nie było w stanie zmienić losów meczu. Bardzo dużo punktów stracił polski zespół po nieudanych, autowych lub wpadających w siatkę, zagrywkach.

Gospodynie, wśród których wyróżniała się bardzo skuteczna w ataku Mammadowa, niesione dopingiem miejscowych kibiców, rozegrały swój najlepszy mecz w turnieju. Niezwykle ambitnie walczyły o zwycięstwo , choć nie zmieniało to już sytuacji w tabeli grupy.

Najsłabszy w wykonaniu Polek był pierwszy set, w którym przegrywały od pierwszych piłek i tylko kilkakrotnie zdołały zbliżyć się do rywalek na dwa punkty. Druga i trzecia partia były już wyraźnie lepsze, polskie siatkarki wychodziły nawet na prowadzenie i próbowały zawiązywać ciekawsze akcje w ataku. Proste błędy w odbiorze, obronie i zagrywce spowodowały jednak, że w końcówkach zawodniczki Azerbejdżanu były wyraźnie skuteczniejsze i wygrywały pewnie.

Porażka niewiele zmieniła sytuację reprezentacji Polski, która już wcześniej zapewniła sobie awans do półfinałów. Stawką czwartkowego meczu było pierwsze miejsce w grupie, ale premiowane ... półfinałem z mistrzyniami świata, Włoszkami. Porażka i zajęcie drugiego miejsce spowodowało, że to Niemki spotkają się z Italią, a polskie siatkarki o wejście do finału walczyć będą z Turcją, którą pokonały w meczu o złoty medal mistrzostw Europy.
Dodano 08-01-2004 19:10 (źródło: sports.pl)

Polki w półfinale!

Polskie siatkarki wygrały drugi mecz w turnieju kwalifikacyjnym, rozgrywanym w Baku. Po wyrównanym spotkaniu pokonały Niemki 3:2. Wcześniej były lepsze od Rosjanek, a to oznacza, że nasze zawodniczki są w półfinale.

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia Polek. Wspaniale funkcjonował blok, jak z armaty zbijały piłkę Kamila Frątczak i Małgorzata Glinka. W efekcie objęliśmy prowadzenie 8:1. Później Niemki opanowały sytuację, ale przewaga z początku partii wystarczyła, by wygrać 25:21.

Drugi set bardzo wyrównany. Żadna z drużyn nie mogła odskoczyć na większą liczbę punktów. Wśród podopiecznych Andrzeja Niemczyka, niemal niezawodna była Frątczak. Końcówka to istny thriller. Najpierw biało-czerwone obroniły dwa setbole, po czym same starały się zakończyć partię. Przy trzeciej próbie piłka kilkukrotnie wędrowała do jednej, bądź drugiej drużyny, aż wreszcie na wysokości zadania stanęła Dorota Świeniewicz. Zwycięstwo 29:27 i 2:0 w setach.

Kolejna odsłona to znowu dobry początek Polek. Prowadzenie 4:1 i mieliśmy nadzieję, że podobnie jak wcześniej nie dadzą się dogonić przeciwniczkom. Niestety od stanu 15:12, Niemki zdobyły kilka punktów i zrobiło się 15:18. Jednak, jak to często bywa w siatkówce żeńskiej, chwilę póniej serię punktów zapisały na swoim koncie nasze rodaczki. Dobre ataki Glinki i Świeniewicz oraz as serwisowy tej ostatniej pozwoliły nam na objęcie prowadzenia 20:19. Rywalki się nie poddały i w końcówce były zdecydowanie lepsze. Niestety przegraliśmy 22:25.

W czwartej partii Niemki kontynuowały swą dobrą passę. Szybko uzyskały kilkupunktową przewagę - 8:5, następnie 10:6 i 15:9. Nasze reprezentantki nie nawiązały już walki. Przegrały 17:25 i czekał nas tie break.

W nim Niemki nadal grały bardzo dobrze. Odskoczyły na 5:3, ale zaraz był remis po 6. Kiedy było 8:8 wreszcie do gry skutecznie włączyła się Glinka. Dzięki niej i wspaniałym obronom Marioli Barbachowskiej zdobyliśmy 2 punkty. Potem jeszcze raz skutecznie zbiła Małgorzata Niemczyk. Nie był to koniec emocji, bo za chwilę zrobił się remis po 11. Skuteczniej finiszowały podopieczne Niemczyka. Po grze na przewagi, za drugim meczbolem, wygrały 16:14.
Dodano 07-01-2004 16:10 (źródło: wp.pl)

Krzyżanowski: Polskie siatkarki mogą zajść daleko

Polska pokonała w Baku Rosję 3:1 (25:22, 25:17, 22:25, 25:20) w meczu grupy A turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Atenach.

Zespół polski odniósł pewne zwycięstwo w pierwszym występie w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Atenach. W następnych grupowych meczach zagra z Niemcami (środa) i Azerbejdżanem (czwartek). Po dwie najlepsze drużyny z każdej z dwóch grup awansują do półfinału.

"Przed spotkaniem typowałbym zwycięstwo Rosji - powiedział trener mistrza Polski Stali Bielsko-Biała, Zbigniew Krzyżanowski. - Stawiałbym na rywalki, które znam, które widziałem w ostatnich latach gdy zdobywały mistrzostwa Europy, odnosiły zwycięstwa nad wielu czołowymi drużynami świata".

W opinii Zbigniewa Krzyżanowskiego w meczu z Polską rosyjski zespół zagrał bardzo słabo.

"Zawodniczki popełniały dziecinne błędy. Rosja sprawiała wrażenie zespołu, który się uczy. Polskie siatkarki wykorzystały tę słabość i chwała im za to".

"Polskie siatkarki tworzą dobrze rozumiejący się team, który jak pójdzie za ciosem może zajść daleko" - dodał polski szkoleniowiec.

"Warte podkreślenia jest również to, że w tym meczu dobrze zagrały nie tylko zawodniczki z wyjściowej szóstki, ale również zmienniczki" - zakończył trener Zbigniew Krzyżanowski.
Dodano 06-01-2004 20:00 (źródło: onet.pl)

Glinka: Niech się inne boją

Małgorzata Glinka, najlepsza siatkarka Europy 2003 roku, przed kwalifikacjami olimpijskimi w Baku mówi, że nie czuje tremy: - Niech się inne boją, my znamy swoją wartość.

- To dobrze, że rozpoczynamy właśnie od konfrontacji z tak mocnymi rywalkami. W tym turnieju będzie tylko jeden zwycięzca. Nie ma drugiego, trzeciego czy czwartego miejsca. Najlepszy zespół zakwalifikuje się do igrzysk. Jeśli mamy być to my - musimy wygrywać.

- Wiemy, że kibice w Polsce liczą na nasz awans. Nie mogę w tej chwili obiecać, że dziesiątego stycznia w meczu finałowym zatriumfujemy. Chciałabym jednak, by wszyscy trzymali za nas kciuki. Igrzyska to nasze marzenie, które chcemy zrealizować.
Dodano 06-01-2004 20:00 (źródło: onet.pl)

Kwalifikacje olimpijskie siatkarek: Wyniki

Reprezentacja Polski nie grała w pierwszym dniu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w siatkówce kobiet. Podopieczne trenera Andrzeja Niemczyka swoje występy w Baku zainaugurują we wtorek meczem z Rosją.

W poniedziałek Rosjanki potwierdziły opinię głównych kandydatek do awansu i pokonały bez problemów Azerbejdżan 3:1. Nie przejmowały się kilkupunktowymi prowadzeniami siatkarek azerskich w poszczególnych setach.

Gdy straty były już duże, zespół rosyjski przyśpieszał grę i osiągał swój cel. Wiele piłek było kierowanych do Jekatieriny Gamowej, która nie miała problemów ze skończeniem ataków.

Zespół Rosji przyleciał do Baku osłabiony brakiem jednej z najlepszych siatkarek świata ostatnich lat - Jewgienii Artamonowej. Jest ona kontuzjowana.

Z zespołów, które zagrały w poniedziałek najlepsze wrażenie pozostawiły wicemistrzynie Europy Turczynki, które wygrały 3:1 z mistrzyniami świata Włoszkami.

W opinii wielu obserwatorów polski zespół przy dobrej dyspozycji powinien poradzić sobie z każdym rywalem.

Turniej w Baku zakończy się w sobotę. Olimpijski awans uzyska tylko zwycięzca.

Wyniki pierwszego dnia turnieju:

grupa A

Rosja - Azerbejdżan 3:1 (25:20, 26:24, 26:28, 25:21)

grupa B

Bułgaria - Holandia 3:0 (25:17, 25:18, 25:23)
Turcja - Włochy 3:1 (23:25, 25:21, 25:23, 25:19)

Dodano 06-01-2004 20:00 (źródło: onet.pl)

"Acosta zrobi wszystko, by pomóc polskim siatkarkom"

Od 5 do 10 stycznia w Baku (kobiety) i Lipsku (mężczyźni) rozegrane zostaną kontynentalne turnieje kwalifikacyjne do igrzysk olimpijskich w Atenach w siatkówce. Wystąpią w nich polskie zespoły.

O kwalifikacje olimpijskie walczyć będą w styczniu również siatkarki i siatkarze na innych kontynentach. Awans uzyskają tylko zwycięzcy.

W turnieju olimpijskim wystartuje po dwanaście drużyn. Prawo gry bez kwalifikacji uzyskały tylko greckie reprezentacje. O awans bez wyjątku musiały bądź muszą jeszcze walczyć złote medalistki z Sydney (Kubanki) mistrzynie świata (Włoszki) oraz kontynentów (m.in. Polki).

W turnieju kobiet prawo gry w igrzyskach mają już: Grecja (gospodarz), Chiny, Brazylia, USA (trzy czołowe zespoły Pucharu Świata) oraz Kuba (zwycięzca strefy Ameryki Północnej i Środkowej).

W turnieju mężczyzn awans zapewniły sobie: Grecja (gospodarz), Brazylia, Serbia i Czarnogóra oraz Włochy (trzy czołowe zespoły Pucharu Świata).

Po zakończeniu turniejów kontynentalnych (po pięć) zespoły, które nie uzyskają awansu, otrzymają jeszcze szanse w turniejach interkontynentalnych. W maju rozegrane zostaną trzy męskie (awansują tylko zwycięzcy) oraz jeden kobiecy (zakwalifikują się trzy czołowe drużyny).

Zasady przydzielania miejsc do turniejów interkontynentalnych nie są do końca jasne. Polskie siatkarki przed odlotem do Baku powtarzały: "Nie wiemy czy gra w stolicy Azerbejdżanu jest naszą ostatnią szansą czy nie".

Według nieoficjalnych informacji uzyskanych przez z siedziby Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej (FIVB) w Lozannie "polskie siatkarki mają pewny udział w turnieju interkontynentalnym niezależnie od wyniku uzyskanego w Baku".

Opinię tę potwierdza jeden z najbardziej znanych polskich trenerów.

"Prezydent FIVB Ruben Acosta zrobi wszystko, żeby mistrzynie Europy zagrały w turnieju interkontynentalnym - powiedział ten szkoleniowiec. - Wszelkie dotychczasowe rozważania na temat czy w maju w Japonii wystąpią dwie czy trzy najlepsze zespoły z Europy według światowego rankingu nie mają sensu".

Według niego "prezydent Acosta znajdzie sposób na zakwalifikowanie Polski do turnieju interkontynentalnego tak jak to zrobił w przypadku Dominikany."

W grudniu Dominikana grała w kwalifikacjach Ameryki Północnej i Środkowej i musiała uznać wyższość Kuby. Decyzją Acosty otrzymała kolejną szansę w turnieju w Ameryce Południowej.

Program turniejów kontynentalnych:

kobiety
5-10.1 Baku (Europa)
9-11.1 Caracas (Ameryka Południowa)
6-11.1 Nairobi (Afryka)

mężczyźni
3-10.1 Tunis (Afryka)
4-10.1 Caguas (Ameryka Północna i Środkowa)
5-10.1 Lipsk (Europa)
5-7.1 Caracas (Ameryka Południowa)

Azjatyckie turnieje kwalifikacyjne rozegrane zostaną w maju.
Dodano 06-01-2004 20:00 (źródło: onet.pl)

Glinka: Rywalki nie mają szans

Polskie siatkarki odleciały do Baku, gdzie od 6 stycznia rywalizować będą w turnieju kwalifikacyjnym o awans do igrzyska w Atenach - informuje "SuperExpress".

- W końcu jesteśmy najlepszą drużyną Europy - nie ma wątpliwości Małgorzata Glinka. - Nasza ekipa jest niesamowita biorąc pod uwagę charaktery. Jeżeli pokażemy je na boisku, rywalki nie mają szans - dodała.

Małgorzata Glinka nie ma wątpliwości, że przez ostatnie miesiące znacznie zmieniło się oblicze polskiej reprezentacji.

- Mamy inną etykietkę - mówi najlepsza siatkarka Europy. - Teraz wszyscy mają do nas szacunek, a my nie boimy się nikogo. W Turcji odnieśliśmy sukces, w Japonii była porażka. Tak więc nic nas nie zaskoczy. Ale oczywiście przygotowane jesteśmy na wygraną. Musimy tylko bardzo chcieć.

- Według rankingów, jesteśmy na czwartym miejscu - odparł trener Niemczyk pytany o szanse awansu. - Ale to nie ma znaczenia. Wygraliśmy mistrzostwa Europy, to możemy zwyciężyć i tym razem, choć z pewnością ten turniej będzie znacznie trudniejszy od mistrzostw w Turcji - dodał.
Dodano 06-01-2004 20:00 (źródło: Życie Warszawy)

Niemczyk: Nie czas na takie przyjemności

Rano zbiórka w Warszawie, po południu trening w Wiedniu, nocą lądowanie w Baku. Polskie siatkarki wyruszyły do Azerbejdżanu po olimpijskie paszporty - informuje "Życie Warszawy".

- Chcę poprowadzić koleżanki jak przewodnik drogą z Baku do Aten - zapowiadała w Warszawie Magdalena Śliwa.

Swoich talentów przewodniczki nie miała szansy wykorzystać w piątek w Wiedniu. Nasze siatkarki, choć w stolicy Austrii spędziły siedem godzin, nie miały czasu na zwiedzanie cesarskich pałaców, kawiarni czy podziwianie brzegu pięknego modrego Dunaju.

- Nie czas na takie przyjemności. Zamiast robić zakupy, dziewczyny mają trening. Niedaleko lotniska jest nowoczesna sala Budocenter, w której występuje zespół Aon hotVolleys. Warunki do przeprowadzenia zajęć są wspaniałe - tłumaczy trener Andrzej Niemczyk.

Polki w Wiedniu zjadły jeszcze obiad i odleciały do Azerbejdżanu. Na aklimatyzację mają trzy dni. Pierwszy mecz, z Rosją, rozegrają we wtorek. - Nigdy nie graliśmy jeszcze w Baku, ale to nie jest dla nas problem. Wystarczy kilka treningów w nowej hali, aby drużyna dobrze się w niej poczuła. Zresztą moje podopieczne grają w ciągu sezonu na kilkunastu różnych parkietach, w najlepszych europejskich ligach - zakończył Niemczyk.
Dodano 06-01-2004 19:30 (źródło: Życie Warszawy)

Polskie siatkarki pokonały Włoszki

Siatkarka reprezentacja Polski kobiet pokonała w towarzyskim meczu rozegranym w Szczyrku Włochy 3:2 (25:22, 25:23, 25:22, 17:25, 12:15). Był to trzeci mecz tych zespołów - pierwszy mecz wygrały Polki 3:2, a drugi przegrały 0:3.

Polska - Śliwa, Karczmarzewska, Niemczyk-Wolska, Świeniewicz, Skowrońska, Przybysz, Barbachowska (libero) oraz Bełcik.

Trenerzy obu zespołów uzgodnili przed spotkaniem, że rozegrają pięć setów niezależnie od ich wyniku. Pierwsze trzy partie przebiegały pod kontrolą Polek, Włoszki rzadko uzyskiwały niewielką przewagę punktową.

Końcówki trzech pierwszych setów bezdyskusyjnie rozstrzygały na swoją korzyść podopieczne trenera Andrzeja Niemczyka. Biało- czerwone dobrze grały w obronie, prezentowały też skuteczny blok. Świetny mecz rozegrała Dorota Świeniewicz, praktycznie bezbłędna zarówno w obronie jak i w ataku.

Mecz obejrzał komplet publiczności, a biletów zabrakło już na kilka godzin przed spotkaniem.

Wtorkowy sparing z Włoszkami był ostatnim sprawdzianem Polek przed kwalifikacyjnym turniejem do igrzysk w Atenach, który rozpocznie się 5 stycznia w Baku. Rywalkami Polek będą zespoły Azerbejdżanu, Rosji, Włoch, Niemiec, Bułgarii, Turcji i Holandii, a awans do igrzysk wywalczy tylko zwycięzca turnieju.

Polki spędzą wspólnie Sylwestra w warszawskim hotelu Jan III Sobieski, a na 2 stycznia zaplanowano odlot do Baku.
Dodano 30-12-2003 21:25 (źródło: onet.pl)

Ogromne pretensje trenera Bułgarii do Niemczyka

W poniedziałek reprezentacja Polski siatkarek pokonała w towarzyskim spotkaniu Bułgarię 3:2. Goście nie byli jednak zadowoleni z tego, jak potraktowali ich Polacy - pisze "Sport".

"Mamy ogromne pretensje do PZPS, a zwłaszcza do trenera Niemczyka. Zaproszono nas na dwa mecze, ale Polacy lepiej potraktowali Włoszki. Gdybyśmy wiedzieli, że nie zagramy z Polską dwóch spotkań, to byśmy w ogóle do Polski nie przyjechali. Polacy nie okazali się wdzięczni za nasze zwycięstwo na ME nad Włochami, które dało wam awans do półfinału ME" - powiedział Atanas Malinow, trener kadry bułgarskich siatkarek.
Dodano 30-12-2003 21:25 (źródło: Sport)

Tabela Serie A1
  1. Radio 105 32  11 1
  2. Asystel Volley 32  11 1
  3. Pallavolo Chieri 30  10 2
  4. Despar Perugia 25   9 3
  5. Monteschiavo 17   6 6
  6. Minetti Vicenza 17   4 8
  7. Icot Tec Forli 16   6 6
  8. Volley Modena 14   5 7
  9. PinetaGuru  12   4 8
 10. Pallavolo Reggio  8   3 9
 11. Scavolini Pesaro  8   2 10
 12. Johnson Matthey  5   1 11
strona główna  sylwetka  wywiady  zdjęcia  archiwum
czat  autorzy  linki  e-mail
WWW.FRIKO.PL
COPYRIGHT © 2003-2004  www.glinka.friko.pl